Trener pokazuje technikę, pokazuje trzy detale, potem drill, potem sparingi. Schodzisz z maty z głową pełną informacji, a po tygodniu zostaje z tego niewiele. To normalne: w BJJ uczysz się setek drobnych rzeczy przez lata i pamięć nie jest optymalnym miejscem, żeby je trzymać. Dlatego warto prowadzić dziennik treningów.
Notatka to
Zapisując technikę, musisz ją sobie przypomnieć krok po kroku: gdzie był chwyt, na którą stronę biodro, co trener poprawiał. To przypominanie utrwala ją lepiej niż samo obejrzenie. Po kilku miesiącach masz własną bazę technik, opisaną Twoimi słowami i z detalami z Twojej sali, a nie z losowego filmu.
Sparingi przestają być przypadkowe
Wystarczy po każdym sparingu zapisać jedną rzecz, która zadziałała, i jedną, która nie. Po kilku tygodniach widać wzorce: ciągle tracisz pozycję po wejściu w half guard albo każdy atak kończy się na tym samym chwycie. Bez notatek to tylko wrażenie. Z notatkami to konkretny temat na kolejny trening albo pytanie do trenera.
Jedno pytanie do trenera tygodniowo, wynikające z notatek, daje więcej niż godzina oglądania szkoleniówek.
Progres, którego nie czujesz na co dzień
W BJJ są tygodnie, w których wydaje się, że stoisz w miejscu. Historia treningów pokazuje co innego:
Frekwencja
Ile razy w miesiącu jesteś na macie.
Godziny na macie
Ile czasu minęło od ostatniej belki.
Pozycje
Co pół roku temu było problemem, a dziś jest bazą.
Seria
Ile tygodni z rzędu trenujesz regularnie.
To dobra motywacja w słabszym tygodniu i konkretne dane, gdy rozmawiasz z trenerem o kolejnym pasie.
Zmęczenie i kontuzje widać wcześniej
Intensywność, sen, samopoczucie i drobne urazy też warto zapisywać. Gdy trzeci tydzień z rzędu trenujesz pięć razy na twardo, a kolano odzywa się coraz częściej, łatwiej świadomie odpuścić jeden trening, zanim kontuzja zdecyduje za Ciebie. Dziennik pokazuje też, ile w tygodniu jest maty, a ile siłowni czy mobilności.
Co zapisać po treningu
Bez wypracowań. Dobry wpis to kilka krótkich linijek:
Przykładowy wpis
- Zajęcia
- Gi90 min, intensywnie
- Technika
- Przejście knee cut. Detal: najpierw kontrola lapel, dopiero potem kolano.
- Sparingi
- Działało: trzymanie side control. Nie działało: obrona przed triangle z closed guard.
- Ciało
- Lewe kolano lekko, poza tym ok.
- Na następny raz
- Zapytać trenera o postawę w closed guard.
Jak zrobić z tego nawyk
Od razu
W szatni albo w drodze do domu. Wieczorem połowa już ucieknie.
Krótko, ale zawsze
Jedno zdanie jest lepsze niż pusty dzień.
Raz w miesiącu
Przejrzyj wpisy i wybierz jeden temat na kolejne tygodnie.
W telefonie
Telefon masz zawsze przy sobie, zeszyt niekoniecznie.
Zeszyt też działa, ale aplikacja liczy za Ciebie: treningi w miesiącu, godziny na macie, serię z rzędu. Techniki i notatki da się przeszukać, zamiast kartkować kolejne strony.


