Wszystkie artykuły
Klub7 min czytania

Jak zwiększyć retencję w klubie BJJ

GiNo-GiWolna mata

Każdy klub BJJ zna ten scenariusz. Ktoś przychodzi na zajęcia próbne, kupuje kimono, trenuje dwa razy w tygodniu przez miesiąc. Potem raz w tygodniu, potem raz na dwa tygodnie, a w trzecim miesiącu przestaje odpisywać. Ludzie rzadko odchodzą z klubu z hukiem. Odchodzą po cichu, a klub orientuje się dopiero, gdy składka nie wpływa. Retencja, czyli to, ile osób zostaje z Tobą na dłużej, waży dla akademii więcej niż kolejna kampania na nowych członków. Poniżej konkretne sposoby, jak ją zwiększyć.

Czym jest retencja w klubie BJJ i jak ją mierzyć

Najprościej: z osób, które zapisały się trzy miesiące temu, ile nadal trenuje? To samo pytanie warto zadać po pół roku i po roku. Nie potrzebujesz do tego wzorów. Wystarczy lista członków z datą dołączenia i historia obecności, z której widać, kto faktycznie bywa na macie, a kto tylko ma aktywne członkostwo. Dopiero gdy znasz tę liczbę, widzisz, czy zmiany w klubie coś dają.

Dlaczego ludzie odchodzą z klubu

Rzadko chodzi o cenę. U początkujących częściej o to, że na sparingach każdy ich dusi, technika z poniedziałku wyparowała do środy, a w szatni nikogo nie znają. BJJ na początku daje mało poczucia postępu i dużo poczucia, że wszyscy są lepsi. Do tego dochodzi pierwsza drobna kontuzja albo tydzień choroby, po którym trudno wrócić. U osób z dłuższym stażem powody są inne: plateau, zmiana pracy, brak celu po kolejnym pasie. Każdy z tych momentów to punkt, w którym ktoś może zrezygnować.

Pierwszy miesiąc decyduje o retencji

Nowa osoba powinna po pierwszym treningu wiedzieć trzy rzeczy: kiedy są zajęcia dla jej poziomu, co zabrać na matę i do kogo pisać z pytaniami. Brzmi banalnie, ale wiele osób nie wraca, bo nie wiedziało, czy może przyjść na wieczorne zajęcia, czy to grupa tylko dla zaawansowanych. Grafik z grupami opisanymi wprost i link zaproszenia do klubu w aplikacji załatwiają to od pierwszego dnia.

Przedstaw nową osobę z imienia na początku zajęć. Dziesięć sekund, a w szatni ktoś już zagada.

Opiekun na macie

Najprostsze, co działa: przez pierwsze tygodnie nowa osoba ćwiczy drille z kimś cierpliwym, zwykle z niebieskim pasem albo doświadczonym białym z belkami. Na sparingach ta sama osoba pilnuje tempa i pokazuje, jak się bezpiecznie poddawać. Początkujący nie musi wygrywać, ale musi wyjść z treningu z poczuciem, że czegoś się nauczył, a nie tylko przetrwał.

Zauważ, kto przestał przychodzić

Spadek frekwencji to pierwszy sygnał, a w grupie trzydziestu osób trener go nie wyłapie z pamięci. Gdy każde wejście trafia do historii członka przez meldowanie QR, lista grupy sama pokazuje, kto nie był na macie od dwóch tygodni. To moment na krótką wiadomość, a nie na rozmowę o rezygnacji miesiąc później.

Grupa początkująca, czwartek

Członkowie grupy
Gi24 osoby
Bez meldunku od 14 dni
3 osoby, w tym 2 zapisane w tym miesiącu
Ostatnie wejście
Ola: 16 dni temu, Marek: 19 dni, Piotr: 22 dni
Do zrobienia
Krótka wiadomość od trenera przed sobotnią wolną matą

Jedna wiadomość wystarczy

Nie trzeba skryptów sprzedażowych. Wystarczy zwykłe pytanie od trenera: dawno Cię nie było, wszystko w porządku? Często okazuje się, że ktoś miał uraz i nie wie, czy może już wrócić, albo zmienił grafik w pracy i nie zauważył porannych zajęć. Jedna odpowiedź trenera potrafi uratować członkostwo, które w statystykach byłoby już stracone.

Kryzysy na pasach: nie tylko początkujący odchodzą

Wiele osób odchodzi tuż po niebieskim pasie. Cel, który trzymał przez dwa lata, został osiągnięty, a nowi biali pasy nagle chcą z nimi sparować na pełnej. Pomaga rozmowa o kolejnym celu: zawody, seminarium, rola opiekuna dla nowych osób. Historia frekwencji i data ostatniej promocji przy każdym zawodniku podpowiadają, z kim i kiedy ją przeprowadzić.

Pokaż postęp, zanim przyjdzie pierwsza belka

Pierwsza belka na białym pasie przychodzi po kilku miesiącach, a motywacja potrzebuje paliwa wcześniej. Pomaga to, co widać na co dzień:

Frekwencja

Licznik treningów w aplikacji rośnie z każdym meldunkiem.

Techniki

Lista tego, co już było na zajęciach, zamiast poczucia, że nic nie umiem.

Wydarzenia

Wolna mata, seminarium czy wspólny wyjazd budują więź z klubem.

Ludzie

Znajomi na macie to najsilniejszy powód, żeby przyjść w deszczowy wtorek.

GiNo-GiWolna mata

Jak Mativate pomaga zwiększyć retencję i motywację

Większość z tych rzeczy da się robić na kartce i w pamięci trenera. Problem w tym, że przy kilkudziesięciu osobach kartka przestaje wystarczać, a motywacja zawodnika potrzebuje czegoś, co widzi na co dzień, nie tylko raz na kilka miesięcy przy belce.

Dla klubu i dla zawodnika

Mativate

Mativate łączy panel klubu z aplikacją na telefon. Kadra widzi, kto znika z maty, a zawodnik widzi swój postęp po każdym treningu.

  • Meldowanie QR przy wejściu zapisuje każdą obecność bez kartek i przepisywania.
  • Lista grupy pokazuje osoby bez meldunku od 14 dni, zanim przestaną płacić.
  • Seria treningów, czas na macie i osiągnięcia w aplikacji dają powód, żeby nie przerwać passy.
  • Historia pasów i frekwencji pomaga trenerowi rozmawiać o kolejnym celu, także po niebieskim pasie.
  • Grafik, wydarzenia klubowe i ogłoszenia z powiadomieniem push trafiają do każdego, nie giną na grupie.

Od czego zacząć w tym miesiącu

Wybierz jedną grupę, najlepiej początkującą, i przez cztery tygodnie sprawdzaj raz w tygodniu, kto zniknął z listy obecności. Każdej takiej osobie wyślij jedną krótką wiadomość. Po miesiącu porównaj, ile osób wróciło. To najprostszy sposób, żeby zwiększyć retencję bez dodatkowego budżetu, i zwykle wystarcza, żeby zrobić z tego stały rytuał kadry.

Czytaj dalej